Zastanawiasz się, co zobaczyć w Ayutthayi podczas podróży po Tajlandii? To dobry pomysł na jednodniowy wyjazd z Bangkoku, szczególnie jeśli chcesz na chwilę zmienić tempo i poznać dawną stolicę kraju.
Najbardziej zapamiętałam stąd ceglane wieże świątyń, głowę Buddy oplecioną korzeniami drzewa i późne popołudnie nad rzeką. Choć Ayutthaya przyciąga wielu odwiedzających, pomiędzy popularnymi zabytkami można znaleźć spokojniejsze zakątki.
Kiedyś było to jedno z najważniejszych miast Azji Południowo-Wschodniej. Dziś pozostałości dawnej stolicy sąsiadują ze współczesnym miastem, lokalnymi restauracjami i miejscami, w których nadal odbywają się modlitwy.
W tym przewodniku znajdziesz:
- Świątynie, które warto zobaczyć w Ayutthayi w jeden dzień.
- Wskazówki dotyczące dojazdu z Bangkoku.
- Miejsca na posiłek między kolejnymi przystankami.
- Podpowiedzi, kiedy zaplanować wizytę.
Opisałam miejsca, które sama odwiedziłam. Możesz potraktować je jako propozycję trasy i dopasować liczbę przystanków do pogody, czasu i własnej ochoty na zwiedzanie.
Planujesz dłuższy wyjazd? Zajrzyj również do mojego praktycznego przewodnika po Tajlandii, który pomoże Ci przygotować podróż.

Ayutthaya w jeden dzień – kilka słów o dawnej stolicy
Ayutthaya została założona w XIV wieku przez króla U Thonga i przez ponad 400 lat była stolicą Królestwa Syjamu.
W czasach swojej świetności należała do najważniejszych ośrodków handlowych regionu. Przybywali tu kupcy z Chin, Japonii, Indii i Europy, a w mieście powstawały zagraniczne osady. Handlowano między innymi jedwabiem, porcelaną i przyprawami.
Trudno wyobrazić sobie ten ruch, spacerując dziś pomiędzy pozostałościami świątyń. Ceglane mury, rzędy uszkodzonych posągów Buddy i wysokie wieże dają jednak pewne pojęcie o skali dawnej stolicy.
Miasto zostało zniszczone przez wojska birmańskie w XVIII wieku. Nie odzyskało już dawnej roli, ale zachowane zabytki pozwalają lepiej zrozumieć jego historię.
Warto przyjechać tu choćby na jeden dzień. Zwiedzanie Ayutthayi jest zupełnie innym doświadczeniem niż spacer po zatłoczonych ulicach Bangkoku, mimo że oba miejsca dzieli stosunkowo niewielka odległość.
Jeśli zaczynasz podróż od stolicy, przeczytaj także mój wpis „Co zobaczyć w Bangkoku?”. Znajdziesz tam propozycje atrakcji i miejsc na jedzenie.
Co warto zobaczyć w Ayutthayi?
Przed wyjazdem dobrze wybrać kilka świątyń, które najbardziej Cię interesują. Zabytków jest sporo, a oglądanie kolejnych ruin w upale potrafi być bardziej męczące, niż sugerują zdjęcia.
W jeden dzień spokojnie poznasz najważniejsze miejsca, ale nie próbowałabym zobaczyć wszystkiego. Poszczególne kompleksy różnią się układem, architekturą i atmosferą, więc warto zostawić sobie czas na przyjrzenie się im.
Poniżej znajdziesz pięć przystanków z mojej jednodniowej trasy. Część leży blisko siebie, natomiast do bardziej oddalonych miejsc warto podjechać.
Jeśli wybierzesz rower, uwzględnij temperaturę i odległości. Krótki odcinek na mapie może być znacznie mniej przyjemny w pełnym słońcu.

Mapa atrakcji
Na mapie znajdziesz opisane świątynie i miejsca na posiłek. Przed wyjazdem warto sprawdzić ich położenie, żeby ułożyć trasę bez niepotrzebnego wracania w te same okolice.
Wat Ratchaburana – królewska historia i odkryty skarb
Wat Ratchaburana była pierwszą świątynią, którą odwiedziłam tego dnia. To dobry początek zwiedzania, zwłaszcza jeśli lubisz miejsca, za którymi kryje się konkretna historia.
Świątynię zbudowano w 1424 roku z inicjatywy króla Borommarachathirata II. Powstała w miejscu kremacji jego dwóch braci, którzy zginęli w walce o tron.
Znajomość tej historii sprawia, że ogląda się ruiny trochę inaczej. Łatwiej dostrzec w nich pozostałość wydarzeń i ludzi, a nie tylko kolejny zabytkowy kompleks.

Nad świątynią dominuje wysoki prang, czyli charakterystyczna wieża. Podczas mojej wizyty można było wejść do jej wnętrza.
W środku zachowały się fragmenty malowideł, a w komorze znajdującej się w wieży odkryto złote przedmioty i relikwie. To właśnie ten skarb jest jednym z najbardziej znanych elementów historii Wat Ratchaburana.
Warto przyjrzeć się również samej architekturze: detalom wieży, pozostałościom murów i temu, jak cały kompleks został rozplanowany.
Podczas mojego pobytu było tu spokojniej niż przy słynnej głowie Buddy w pobliskim Wat Mahathat. Mogłam bez pośpiechu obejść teren i zatrzymać się przy miejscach, które zwróciły moją uwagę.

Wat Mahathat – głowa Buddy w korzeniach drzewa
Wat Mahathat prawdopodobnie kojarzysz ze zdjęć, nawet jeśli nazwa nic Ci jeszcze nie mówi. To tutaj znajduje się słynna głowa Buddy opleciona korzeniami drzewa.
Sama widziałam ją wcześniej wiele razy w internecie. Mimo to chciałam zobaczyć ją na miejscu – i nadal był to jeden z najbardziej zapamiętanych momentów tego dnia.
Świątynia powstała w XIV wieku i była ważnym centrum religijnym dawnej stolicy. Dziś można spacerować pomiędzy pozostałościami wież, murów i posągów.

To jeden z popularniejszych przystanków w Ayutthayi, więc przy najbardziej znanym miejscu trzeba liczyć się z obecnością innych odwiedzających.
Warto jednak odejść kawałek dalej. Wat Mahathat zasługuje na więcej czasu niż tylko zrobienie zdjęcia głowy Buddy. Rozległe ruiny pozwalają zobaczyć, jak duży był dawny kompleks.
Najbardziej podobało mi się zestawienie starych cegieł z drzewami i zielenią. W niektórych miejscach roślinność niemal przejmuje przestrzeń po zniszczonych budowlach.
Przy głowie Buddy zwróć uwagę na zasady umieszczone na miejscu i zachowaj szacunek podczas fotografowania. To nadal wizerunek religijny, choć dla wielu osób stał się przede wszystkim symbolem miasta.
Wstęp do Wat Mahathat kosztuje 80 THB dla dorosłych turystów zagranicznych. Warto przeznaczyć czas na obejście całego kompleksu, zamiast ograniczać wizytę do zdjęcia słynnej głowy Buddy.

Wat Phra Si Sanphet – trzy charakterystyczne chedi
Jeśli miałabym wybrać świątynię, której architektura najbardziej zapadła mi w pamięć, byłoby to Wat Phra Si Sanphet.
Trzy duże chedi, czyli stupy, są jednym z najbardziej rozpoznawalnych widoków Ayutthayi. Nawet pomiędzy ruinami wyraźnie widać regularny układ całego kompleksu.
Dawniej była to królewska świątynia znajdująca się na terenie pałacu. Odbywały się tu ceremonie, a w chedi przechowywano prochy władców.

Świątynia stanowiła również wzór dla późniejszego kompleksu Wat Phra Kaew w Bangkoku. Jej znaczenie łatwiej docenić, kiedy pomyśli się o niej jako o części dawnego królewskiego założenia.
Dziś nie zobaczymy jej w pierwotnej postaci, ale zachowane budowle nadal dają poczucie skali. Warto obejść je z różnych stron i przyjrzeć się proporcjom wież oraz pozostałościom otaczających je konstrukcji.
Lubiłam ten przystanek za przestrzeń. Mogłam spacerować pomiędzy ruinami, zatrzymywać się i oglądać chedi z kolejnych perspektyw.
To miejsce, na które warto przeznaczyć trochę więcej czasu, zamiast ograniczać wizytę do jednego zdjęcia trzech wież.

Wat Mongkhon Bophit – pozłacany Budda obok królewskich ruin
Tuż obok Wat Phra Si Sanphet znajduje się Wat Mongkhon Bophit. Warto połączyć oba miejsca podczas jednego przystanku.
Po spacerze wśród ruin wejście do działającego miejsca kultu daje inną perspektywę na Ayutthayę. Są tu osoby, które przyszły się pomodlić, zapach kadzideł i zupełnie inny rytm niż na zewnątrz.
Najważniejszym elementem wnętrza jest ogromny, pozłacany posąg Buddy wykonany z brązu. Jego rozmiar szczególnie dobrze widać w zestawieniu z osobami siedzącymi przed figurą.
Posąg powstał kilka wieków temu i był wielokrotnie uszkadzany oraz odnawiany. Dzisiejszy wygląd jest więc także wynikiem prac, które pozwoliły go zachować.
W środku warto zatrzymać się choć na chwilę. Dla mnie była to przyjemna przerwa po chodzeniu pomiędzy kolejnymi zabytkami.
To również przypomnienie, że Ayutthaya nie składa się wyłącznie z ruin. Obok historycznych pozostałości nadal toczy się codzienne życie religijne.
Przed wejściem zwróć uwagę na obowiązujące zasady dotyczące stroju i zdejmowania butów.

Wat Chaiwatthanaram – dobry przystanek na koniec dnia
Wat Chaiwatthanaram zostawiłam na koniec jednodniowej trasy. Późne popołudnie okazało się bardzo dobrym momentem na wizytę.
Ciepłe światło podkreślało kolor cegieł, a po kilku godzinach zwiedzania mogłam już spokojnie obejść ostatni kompleks.
Świątynię zbudowano w 1630 roku za panowania króla Prasat Thonga. Jej najbardziej charakterystycznym elementem jest wysoki, centralny prang w stylu khmerskim, otoczony mniejszymi budowlami.

Wpływy khmerskiej architektury są tu dobrze widoczne. Układ kompleksu i kształt wież mogą przywodzić na myśl świątynie Angkoru.
Warto obejść teren, zamiast od razu zatrzymywać się w pierwszym miejscu na zdjęcie. Z różnych stron widać inne fragmenty zabudowy i rzędy zachowanych posągów.
Położenie nad rzeką Chao Phraya dodatkowo wyróżnia tę świątynię. Widok na wodę i późne światło sprawiają, że to przyjemne miejsce na zakończenie dnia.
Jeśli wracasz tego samego wieczoru do Bangkoku, dopasuj wizytę do godziny powrotnego pociągu. Warto zostawić sobie czas na spokojny spacer po kompleksie i dojazd na stację.

Jak dojechać do Ayutthayi z Bangkoku?
Pociągiem
Ja wybrałam pociąg i byłam z tej decyzji zadowolona. Podróż była częścią wycieczki: za oknem zmieniały się widoki, a po wyjeździe z Bangkoku mogłam po prostu usiąść i popatrzeć na mijane okolice.
Przy planowaniu przejazdu zwróć uwagę na dworzec odjazdu konkretnego połączenia. Wyszukiwanie samej trasy „Bangkok-Ayutthaya” nie wystarczy, ponieważ pociągi mogą odjeżdżać z różnych stacji.
W rozkładach możesz spotkać między innymi Krung Thep Aphiwat Central Terminal oraz Hua Lamphong. Sprawdź nazwę stacji na bilecie i uwzględnij czas potrzebny na dotarcie na dworzec.

Cena zależy od rodzaju pociągu i klasy. Najprostsze wagony bez klimatyzacji są Orientacyjne ceny biletów w jedną stronę:
- Trzecia klasa bez klimatyzacji: około 15-20 THB w najtańszych pociągach lokalnych i typu rapid.
- Druga klasa bez klimatyzacji: około 61 THB w pociągu typu rapid.
- Wagony klimatyzowane i pociągi ekspresowe: droższe; cena zależy od konkretnego składu i klasy.
Czas przejazdu: zwykle około 1,5-2 godzin pociągiem lokalnym. Szybsze połączenia mogą pokonać trasę w około godzinę.
Na tak krótki przejazd prosty wagon bez klimatyzacji może być wystarczający, jeśli dobrze znosisz upał. Jeżeli zależy Ci na większym komforcie, wybierz klimatyzowane miejsce.
Bilet na zwykły pociąg lokalny można kupić na stacji. Na połączenie z rezerwacją miejsc warto zarezerwować go wcześniej. Przyjedź około 30 minut przed odjazdem, żeby spokojnie znaleźć peron.
Przy jednodniowym wyjeździe od razu wybierz także połączenie powrotne. Dzięki temu będziesz wiedzieć, ile czasu możesz przeznaczyć na ostatnią świątynię.

Minivanem
Drugą opcją jest minivan z Mochit New Van Terminal, w pobliżu dworca autobusowego Mo Chit. Zwróć uwagę na nazwę terminalu – minivany nie muszą odjeżdżać z tego samego miejsca co duże autobusy.
Orientacyjna cena: około 110-150 THB za osobę w jedną stronę w ofertach rezerwacji online.
Czas przejazdu: najczęściej około 1,5-2,5 godziny, zależnie od połączenia i ruchu na drogach.
To wygodna alternatywa, jeśli godziny pociągów nie pasują do Twojego planu. Porównaj jednak także dojazd z hotelu na terminal – on również zajmie część poranka.
W weekendy i święta warto zarezerwować miejsce wcześniej, szczególnie jeśli podróżujecie razem i chcecie jechać tym samym kursem.
Taksówką lub samochodem
Do Ayutthayi możesz również pojechać taksówką, z prywatnym kierowcą albo wynajętym samochodem.
Orientacyjny koszt samochodu: około 1500-2200 THB w jedną stronę, zależnie od firmy, miejsca odbioru i rodzaju auta.
Czas przejazdu: około 1-1,5 godziny przy płynnym ruchu. Wyjazd z zatłoczonego centrum Bangkoku może wydłużyć podróż.
Kierowca na cały dzień może być wygodnym rozwiązaniem, jeśli podróżujesz z kilkoma osobami, nie chcesz jeździć rowerem w upale albo zależy Ci na łatwym przemieszczaniu się pomiędzy oddalonymi świątyniami.
Przed rezerwacją ustal, co obejmuje cena:
- Przejazd w jedną stronę czy również powrót.
- Przejazdy pomiędzy atrakcjami.
- Czas oczekiwania kierowcy.
- Ewentualne dodatkowe opłaty.
Warto też uzgodnić orientacyjną trasę, żeby wiedzieć, ile czasu zostanie na poszczególne przystanki.
Ja wybrałam pociąg, bo odpowiadał mi taki sposób podróżowania. Jeśli jednak najważniejsza jest dla Ciebie wygoda, samochód z kierowcą może ułatwić organizację dnia.

Kiedy najlepiej jechać do Ayutthayi?
Na zwiedzanie najwygodniej zaplanować chłodniejszą i bardziej suchą część roku, zwykle od listopada do lutego.
„Chłodniejsza” nie oznacza jednak chłodnej. Podczas spacerów po otwartych kompleksach słońce nadal potrafi dać się we znaki, więc woda, nakrycie głowy i przerwy przydają się również wtedy.
Odwiedziłam Ayutthayę w grudniu. Było słonecznie i sucho, ale turystów było więcej, niż się spodziewałam, szczególnie przy najbardziej znanych atrakcjach.
W cieplejszych miesiącach warto zacząć zwiedzanie wcześnie i ograniczyć liczbę miejsc. Kilka świątyń obejrzanych spokojnie będzie przyjemniejsze niż długa trasa pokonywana w największym upale.
W porze deszczowej trzeba uwzględnić możliwość ulew i dostosować plan do prognozy. Deszcz nie musi przekreślać całego dnia, ale może utrudnić przemieszczanie się i zwiedzanie odsłoniętych ruin.
Niezależnie od terminu sprawdź pogodę tuż przed wyjazdem i zostaw w planie miejsce na odpoczynek.
Jeśli zastanawiasz się, gdzie pojechać dalej, zajrzyj do pozostałych wpisów:
Co zobaczyć w Bangkoku? – pomysły na zwiedzanie stolicy.
Co zobaczyć na Krabi? – propozycje pobytu na południu.
Praktyczny przewodnik po Koh Samui – wskazówki na wyjazd na wyspę.
Przewodnik po Tajlandii – informacje przydatne przed podróżą.
Plan wycieczki po Tajlandii – propozycja całej trasy.
Gdzie zjeść w Ayutthayi?
Lunglek Boat Noodles – przystanek naprzeciwko świątyni
Jeśli szukasz miejsca na posiłek pomiędzy kolejnymi świątyniami, dobrze wspominam Lunglek Boat Noodles, położone naprzeciwko Wat Ratchaburana.
To niewielka, prosta knajpka, w której spróbowałam boat noodles – makaronu w intensywnym, aromatycznym bulionie z mięsem.
Porcje są małe, więc można zacząć od jednej miseczki i zamówić kolejną, jeśli nadal masz ochotę. To wygodne rozwiązanie, kiedy chcesz coś zjeść, ale nie planujesz jeszcze długiej przerwy obiadowej.

Najbardziej zapamiętałam smak bulionu i zwyczajną atmosferę lokalu: proste krzesełka, szybko podawane miski i posiłek bez szczególnej oprawy.
Po zwiedzaniu Wat Ratchaburana nie trzeba było daleko szukać miejsca do jedzenia. Takie przystanki lubię najbardziej – pasujące do trasy i niewymagające dodatkowego planowania.
Jeśli chcesz poznać więcej lokalnych potraw przed wyjazdem, przeczytaj mój wpis „Co zjeść w Tajlandii? 10 dań, których warto spróbować”.

Ban Mai Rim Nam – posiłek nad rzeką
Na dłuższą przerwę wybrałam Ban Mai Rim Nam, restaurację nad rzeką Chao Phraya.
Po chodzeniu pomiędzy świątyniami przyjemnie było usiąść przy stole i przez chwilę nie zastanawiać się nad kolejnym punktem trasy.
Podczas mojej wizyty w menu były tajskie dania, curry i owoce morza. Do posiłku dobrze pasował napój kokosowy, szczególnie po kilku godzinach na słońcu.
Największą zaletą tego miejsca było dla mnie położenie. Widok na rzekę sprawiał, że chciało się zostać trochę dłużej, zamiast od razu wracać do zwiedzania.
Jeśli masz w planie intensywny dzień, warto uwzględnić taką spokojniejszą przerwę. Dzięki niej ostatnie świątynie ogląda się z większą przyjemnością.

Podróżuj lżej, zanim wyruszysz.
zacznij od czegoś prostego.
Pobierz Plan Minimum - Podróż bez pośpiechu:
Ayutthaya w jeden dzień – czy warto?
Tak, jeden dzień w Ayutthayi to dobry pomysł, szczególnie jeśli podczas pobytu w Bangkoku chcesz zobaczyć również dawną stolicę i jej świątynie.
Rano wsiadałam do pociągu z dość ogólnym wyobrażeniem o tym miejscu. Wieczorem wracałam z konkretnymi wspomnieniami: wieżą Wat Ratchaburana, korzeniami otaczającymi głowę Buddy i cegłami Wat Chaiwatthanaram w późnym świetle.
Podobało mi się też to, że każda świątynia była trochę inna. W jednej uwagę przyciągała historia, w drugiej układ budowli, a w kolejnej nadal odbywające się modlitwy.
Nie musisz zobaczyć wszystkich zabytków, żeby dobrze wykorzystać ten dzień. Wybierz kilka miejsc, zostaw czas na posiłek i uwzględnij pogodę. Przy takiej trasie łatwiej zapamiętać poszczególne świątynie, zamiast pod koniec mieć w głowie tylko kolejne ceglane ruiny.
Dla mnie był to udany jednodniowy wyjazd. Jeśli jednak lubisz fotografować, zwiedzać bardzo spokojnie albo unikać powrotu tego samego wieczoru, możesz rozważyć dłuższy pobyt.
Planujesz dalszą podróż po Tajlandii? Przydadzą Ci się również:
- Plan wycieczki po Tajlandii na 2 tygodnie – propozycja trasy na dłuższy wyjazd.
- Co zobaczyć w Bangkoku? – pomysły na kolejne dni w stolicy.
- Co zobaczyć na Krabi? – wskazówki dotyczące południa.
- Przewodnik po Koh Samui – pomoc w planowaniu pobytu na wyspie.
Byłaś już w Ayutthayi? Która świątynia zrobiła na Tobie największe wrażenie?
Daj znać w komentarzu. A jeśli dopiero planujesz wyjazd, napisz, które miejsce najbardziej chcesz zobaczyć.
