Zastanawiasz się, gdzie najlepiej zjeść w Ubud? Mam dla Ciebie małą mapę smaków tego niezwykłego miejsca na Bali.
Ubud to coś więcej niż instagramowe kadry z tarasami ryżowymi i selfie z małpami. Pod warstwą eleganckich butików i spokojnych spa kryje się prawdziwy raj dla smakoszy – i przyznam, że zakochałam się w nim już od pierwszej wizyty.
Próbowałam tu wszystkiego, co tylko się dało. I właśnie dlatego wybrałam miejsca, do których naprawdę warto wrócić – takie, które zostają w pamięci na dłużej.
Od leniwych, porannych śniadań po wieczory przy drinku – te 8 adresów stworzyło mój smak Ubud.
Mam nadzieję, że pomogą też stworzyć Twój. Gotowa, żeby trochę zgłodnieć? Zaczynamy.

Gdzie zjeść w Ubud? Najlepsze miejsca na śniadanie
1. Suka Espresso
Kiedy pierwszy raz weszłam do Suka Espresso, od razu poczułam, że to będzie jedno z tych miejsc, do których się wraca.
To nie jest zwykła kawiarnia na szybkie śniadanie. Mają świetną kawę, ale to jedzenie sprawia, że chcesz zostać dłużej. Klasyczne śniadaniowe składniki dostają tu kreatywny twist – niby prosto, a jednak zupełnie inaczej.
I coś, co naprawdę doceniłam: śniadania serwują aż do późnego popołudnia. Jeśli, tak jak ja, na wakacjach nie funkcjonujesz przed 10 rano – to jest dokładnie Twoje tempo.
Każdy talerz wygląda pięknie, ale nie jest to ten „instagramowy przerost formy nad treścią”. Tu naprawdę wszystko smakuje tak dobrze, jak wygląda – a może nawet lepiej.
Co warto zamówić:
- burger śniadaniowy z chrupiącym bekonem, jajkiem z płynnym żółtkiem i czymś na kształt idealnie złocistego placka ziemniaczanego (próbowałam go odtworzyć w domu… bez sukcesu)
- omlet ze szpinakiem, pomidorami i mozzarellą, który smakuje zupełnie inaczej dzięki intensywnemu sosowi chimichurri
- puszyste naleśniki z musem owocowym, lodami i lekką jak chmura bitą śmietaną

2. Ivy Cafe
Natknęłam się na Ivy Cafe zupełnie przypadkiem, błądząc gdzieś między uliczkami Ubud w drodze do świątyni. Skończyło się tak, że wracałam tam trzy razy w ciągu jednego tygodnia.
To jedno z tych miejsc, gdzie menu trochę Cię zaskakuje – w dobry sposób. Jest różnorodne, momentami nawet odważne, ale wszystko ma sens i po prostu działa.
Śniadania są tu naprawdę mocne. Awokado w różnych odsłonach, idealnie zrobione jajka po benedyktyńsku i chleb na zakwasie z wędzonym łososiem – chrupiący dokładnie tak, jak powinien. To jeden z tych smaków, które zostają z Tobą na dłużej.
Jeśli masz ochotę na coś słodkiego, trudno się powstrzymać. Gofry z tropikalnymi owocami, kolorowe smoothie bowls i naleśniki z czekoladowym musem… to ten moment, kiedy plan „zjem lekko” przestaje mieć znaczenie.
I coś, czego się tu nie spodziewałam – to nie jest tylko śniadaniownia. Mają też bardzo dobre dania na lunch i kolację. Makaron, delikatne mięsa, kurczak w ziołach… wszystko dopracowane, bez poczucia, że to „tylko opcja dodatkowa”.
To jedno z tych miejsc, które zaczyna się przypadkiem – a potem wpisuje się na Twoją własną mapę Ubud.

Gdzie zjeść w Ubud? Najlepsze miejsca na lunch
3. Puspa’s Warung
Po spotkaniu z wyjątkowo bezczelną małpą w Monkey Forest (i niemal utracie okularów) trafiłam do małego miejsca na Jalan Goutama Selatan – Puspa’s Warung.
I to był dokładnie ten moment, kiedy dzień nagle robi się lepszy.
To niewielki, niepozorny warung, ale jedzenie mówi tu samo za siebie. Autentyczne, świeże, pełne smaku. W porze lunchu trudno o stolik – i to właściwie mówi wszystko.
Menu jest proste, ale dobrze przemyślane. Każdy znajdzie coś dla siebie – zarówno mięsożercy, jak i osoby szukające roślinnych opcji. To jedno z tych miejsc, gdzie wszyscy przy stole są naprawdę zadowoleni.
Ja wracam myślami do ich mie goreng – prostego, a jednocześnie pełnego aromatu. Do rozgrzewającego curry, które zostaje z Tobą jeszcze długo po ostatnim kęsie. I do tych niepozornych czekoladowych kulek, które kompletnie mnie zaskoczyły.
To było jedno z tych miejsc, które zapamiętuje się na dłużej. Takie, które trafia na prywatną listę „wrócę tu jeszcze kiedyś”.

4. Fair Warung Bale
W samym sercu Ubud znajduje się niewielkie miejsce, które zostaje w pamięci nie tylko przez smak.
Fair Warung Bale to coś więcej niż restauracja. Część dochodu przeznaczają na opiekę zdrowotną dla lokalnej społeczności – i czuć, że to miejsce ma sens, nie tylko koncept.
Jedzenie jest autentyczne, pełne aromatów i bardzo dopracowane. Najbardziej zapamiętałam ich curry z tuńczyka – intensywne, głębokie, takie, które na chwilę zatrzymuje rozmowę przy stole.
Do tego zamówiłam jamu, tradycyjny balijski napój ziołowy. Najpierw czuć ciepło imbiru, potem ziemistą kurkumę – prosty, ale niezwykle kojący. Po kilku godzinach w słońcu działa lepiej niż kawa.
To jedno z tych miejsc, gdzie dobrze czujesz się nie tylko po jedzeniu, ale też z samą decyzją, że tam trafiłaś.

Gdzie zjeść w Ubud? Najlepsze miejsca na kolację
5. Moksa
Moksa bardzo szybko stała się jednym z moich ulubionych miejsc w Ubud. I mówię to jako osoba, która zazwyczaj ma ochotę na coś bardziej „konkretnego” na kolację.
To w pełni roślinna restauracja, ale jedzenie jest tu tak dopracowane i satysfakcjonujące, że zupełnie o tym zapominasz. Nawet jeśli na co dzień jesz mięso – wychodzisz stąd naprawdę najedzona i zaskoczona.
Miejsce jest trochę na uboczu, co tylko dodaje mu uroku. Jest spokojniej, ciszej, bardziej intymnie – idealnie na kolację bez pośpiechu.
To, co wyróżnia Moksę, to ich własna, ekologiczna farma tuż obok. Wiele składników trafia na talerz prosto z ogrodu, a szef kuchni Made zamienia je w coś, co trudno nazwać inaczej niż małą kulinarną opowieścią.
To jedno z tych miejsc, gdzie liczy się nie tylko smak, ale całe doświadczenie.

Co warto zamówić:
- „wegańskiego Cezara” z zaskakującą wersją sera, suszonymi pomidorami i sosem, który naprawdę robi całą robotę
- hummus z cukinii podawany z oliwkami, świeżymi dodatkami i kremową salsą z awokado
- miskę ryżu z zielonym curry, bakłażanem, domowym kimchi, grzybami i chrupiącym tofu
Każde danie było dopracowane w szczegółach – i smakowało dokładnie tak dobrze, jak wyglądało.
Warto tylko pamiętać o rezerwacji. To jedno z tych miejsc, które szybko się zapełnia… a ja nauczyłam się tego trochę na własnej skórze.

6. Mudra Café
Mudra Café szybko stała się moim miejscem, kiedy miałam ochotę na coś lżejszego, ale nadal naprawdę dobrego.
Ich kuchnia opiera się na ajurwedzie – czyli jedzeniu, które ma wspierać równowagę ciała. Nie zagłębiałam się w to za bardzo, ale jedno wiem na pewno: wszystko tutaj jest świeże, dopracowane i po prostu dobrze smakuje.
Składniki pochodzą głównie z lokalnych farm i to naprawdę czuć. Smaki są czyste, wyraźne, bez zbędnych dodatków.
Ich balijska kawa sama w sobie jest powodem, żeby tu przyjść. Do tego spokojna, przytulna atmosfera – miejsce, które sprawdza się zarówno na kolację, jak i na wieczorne spotkanie przy drinku.
Najbardziej zapamiętałam ich aromatyczne indyjskie curry z domowym roti oraz koktajle z lokalnymi ziołami i owocami – trochę inne, niż wszystko, co próbowałam wcześniej.
Warto tylko pamiętać o rezerwacji. To jedno z tych miejsc, które szybko się zapełnia – i łatwo odbić się od drzwi.

Gdzie zjeść w Ubud? Najlepsze miejsca na drinka
7. No Más
Po całym dniu w świątyniach i między skuterami, No Más szybko stało się moim ulubionym miejscem na wieczór.
To nie jest typowy turystyczny bar. Jest trochę nieoczywisty, trochę szalony – ale właśnie to tworzy jego klimat. Wnętrze, światło, detale… wszystko razem daje wrażenie miejsca, które zapamiętujesz.
Muzyka zmienia się w trakcie wieczoru – od rocka po salsę – i naturalnie buduje energię. Raz siedzisz spokojnie przy drinku, a chwilę później masz ochotę zostać dłużej.
Największe wrażenie robią jednak drinki. Możesz po prostu powiedzieć, co lubisz – a barmani stworzą coś pod Ciebie. To trochę jak mała niespodzianka w szklance.
Mój partner, który zazwyczaj omija gin szerokim łukiem, dostał tu drinka, o którym mówił jeszcze długo po wyjściu.
To dobre miejsce, żeby zacząć wieczór… albo zakończyć go bez pośpiechu.
Jak chcesz dalej odkrywać Indonezję?
🏝️ Zaplanuj całą podróż → 3-tygodniowa trasa po Indonezji – moja sprawdzona, osobista trasa przez archipelag
🏖️ Przeskakuj między wyspami jak pro → Gili Trawangan – mój przewodnik – raj, do którego naprawdę warto dopłynąć
🏛️ Odkryj Yogyakartę w 24 godziny → Jeden dzień w Yogyakarcie – jak najlepiej wykorzystać czas w kulturalnym sercu Jawy
Która część Indonezji woła Cię teraz najbardziej?
8. Sayan Point
Na jeden wyjątkowy wieczór w Ubud warto pojechać trochę dalej – do Sayan Point.
Nie jest najłatwiej tam trafić, ale kiedy już jesteś na miejscu, wszystko staje się jasne. Ten widok naprawdę robi wrażenie.
Taras wychodzi na dolinę rzeki Ayung – rzędy palm, gęsta dżungla i światło zachodzącego słońca, które powoli wszystko otula. To jeden z tych momentów, kiedy po prostu siedzisz i patrzysz.
Koktajle są lekkie, świeże, często z lokalnymi składnikami – próbowałam wersji z trawą cytrynową i marakują i idealnie pasowała do tego miejsca.
Jeśli zgłodniejesz, mają też dobre jedzenie – zarówno lokalne, jak i bardziej międzynarodowe.
Warto zarezerwować stolik na zachód słońca. To właśnie wtedy Sayan Point pokazuje się z najpiękniejszej strony.

Podróżuj lżej, zanim wyruszysz.
zacznij od czegoś prostego.
Pobierz Plan Minimum - Podróż bez pośpiechu:
Gdzie zjeść w Ubud – na koniec
Scena kulinarna Ubud naprawdę mnie zaskoczyła. Od prostych, lokalnych smaków po miejsca z kuchnią z całego świata – wszystko ma tu swój własny charakter.
Ale to, co zostaje najbardziej, to nie tylko jedzenie.
To momenty wokół niego.
Poranna kawa gdzieś wśród zieleni. Lunch w małym warungu, do którego trafiasz przypadkiem. Wieczorny drink przy zachodzie słońca, kiedy powietrze robi się ciężkie od wilgoci, a wszystko wokół zwalnia.
Moja najlepsza rada? Miej plan… ale nie trzymaj się go za bardzo.
Zostaw przestrzeń na miejsca, które znajdziesz po drodze. Na zapach jedzenia, który nagle zatrzyma Cię w uliczce. Na kolejkę lokalnych ludzi, która mówi więcej niż jakiekolwiek rekomendacje.
To właśnie tam często czekają najlepsze smaki.
A jeśli masz swoje miejsca w Ubud, które warto dopisać do tej listy – chętnie je poznam.

Gotowa odkryć więcej Indonezji?
- Co zobaczyć w Indonezji – dokładna trasa, którą sama chciałabym wtedy przejść
- Mount Bromo – nie przegap tego wulkanicznego cudu
- Jeden dzień w Yogyakarcie – idealny plan na kulturalne serce Jawy
- Przewodnik po Gili Trawangan – najlepsze miejsce na „dojście do siebie” po podróży
